sobota, 7 kwietnia 2012

życzenia wielkanocne ;3

Życzę wam wszystkim udanych świąt , smacznego jajka , mokrego dyngusa. I takich tam co do bloga.. Martyna już biedna martwi się że pomału kończę. Właśnie nie widząc wasze miłe komentarze postanowiłam że będę jeszcze go dłuugo pisać do puki mój pomysł się nie skończy :) Jak zauważyliście jest nowe opowiadanko.. one dream serdecznie zapraszam was do czytania i błagam piszcie w komentach co o tym myślicie bo ja tu piszę , widzę że wchodzicie no ale powiedzieć co o tym sądzicie to nie łaska co? ;>
Całuję was mocno i papa :*

niedziela, 1 kwietnia 2012

Kochani!:*

kochani chciałabym wam bardzo podziękować za to że czytacie mojego bloga jest was ok. 686 mam na razie 2 osoby obserwujące i te przemiłe komentarze. Naprawdę ucieszyłam się gdy przeczytałam komentarz " jeśli przestaniesz pisać znajdę cię i przemówię ci do rozumu" to że pytacie kiedy następny rozdział ...na prawdę pisanie dla was sprawia mi ogromną przyjemność a to co piszecie wieeeele dla mnie znaczy. Po prostu was kocham :* teraz spadam bo piszę szybko a jeszcze słucham muzyki i się wkurzam bo regulator dźwięku jeździ mi po klawiaturze.... miło wieczorku p. Nie długo będzie nowy rozdział postaram się by był długi ;3 Bye! :*

wtorek, 20 marca 2012

Rozdział 18

*Następnego dnia*
*perspektywa Asi*
 Ha, ha. Harry zaprosił mnie do kawiarni. To nie jest nasze pierwsze wyjście, ale i tak strasznie się cieszę. Ubrałam tą ładną fioletową sukienkę, baletki i kilka bransoletek. Związałam włosy w wysoki kucyk i po chwili byłam już gotowa. Zeszłam na dół. Harry już na mnie czekał, więc wyszliśmy. Pojechaliśmy do małej, ale fajnej kawiarenki.
 Usiedliśmy przy stoliku i już po chwili przyszła do nas kelnerka. Przyniosła nam kawę i ciasto. Yhy, ciekawe jak ja to zjem. No cóż, pomyślałam i wzięłam się za jedzenie. Matko, jakie to pyszne! Już wiem, dlaczego dają takie wielkie porcje. Oczywiście nie obyło się bez natrętnych fanek. Kawę i ciasto dokończyłam już przy ladzie. Po chwili spojrzałam na mojego chłopaka. No i co zobaczyłam? Jakaś dziewczyna dobierała się do Harrego! O nie, kochana! Fanki, nie fanki, ale mam tego dość! Wzięłam talerz i walnęłam ją. Odwróciła się, a ja udawałam, że nie wiem, co się stało.

*po 20 minutach*
 - Kochanie, czy ty aby nie jesteś o mnie zazdrosna? - spojrzał na mnie.
 - Nie, co ty. Ja zawsze strzelam w dziewczyny talerzami. Taka gra, wiesz. Orient - sama zaczęłam się śmiać w myślach, ale cóż.
 - Jasne - powiedział i uśmiechnął się pod nosem. Byliśmy już pod domem. Byliśmy już pod domem, usłyszeliśmy wrzaski.
 Zayn darł się na Nialla, bo ten pomylił jego żel do włosów z majonezem. Blondyn gdy to usłyszał miał dziwną minę. Spojrzał na kanapkę i poleciał do łazienki. Louis wywalał co się da z lodówki i wkładał, a raczej wpychał swoje marchewki do lodówki. Boże, ile on tego miał...
 Poszłam z Hazzą do mojego pokoju. Usiedliśmy na łóżku i dłuuugo gadaliśmy.
 Po rozmowie z moim kochanym chłopakiem usnęłam, jak się okazało, w jego objęciach<3
Hej kochani tu Daga , tak zawitałam do was , teraz wpierdzielam malinową czekoladę i budyń mi się roztopił więc mam ...em kakao? xD dzięki Wera że przepisujesz rozdziały jesteś wielka że rozczytujesz moje hieroglify:*

Rozdział 17

Hej! Jestem przyjaciółką Dagi z realu, przez najbliższy czas to ja będę dodawała tworzone przez nią rozdziały:)

 - Co?! - wrzasnął Liam. Wszyscy na niego spojrzeli, na jego twarzy malował się piękny poker face.
 Niall prawie zadławił się pizzą.
 - Nigdy nie dacie mi spokojnie zjeść... - powiedział śmiertelnie obrażony.
 - Oj tam, oj tam - zaśmiał się Louis zajadając marchewkę.
 - Trzeba to jakoś uczcić - powiedział Harry. - Maraton filmowy z horrorami! - powiedział ostatnie słowo patrząc na Zayna wiedząc, że ten panicznie się ich boi. Szatyn protestował, ale nic mu to nie dało. Chłopcy usiedli na sofie, a dziewczyny z Niallem szykowały przekąski. Blondyn wyniósł pół lodówki. W rękach miał chipsy, colę, paluszki, krakersy, żelki i ciastka. Usiadł w końcu obok reszty.
 - Em, Niall? Czy to nie za ''mało''? - zaśmiał się Louis.
 - Chyba masz rację - powiedział i pobiegł do lodówki.
 - Gdzie Niall? - spytała Asia siadałąc koło Harrego.
 - Poleciał do lodówki - mruknął Liam wpatrzony w telewizor.
 - Przecież przed chwilą tam był... Co oglądamy?
 - ,,Oszukać przeznaczenie'' - powiedział Zayn.
 Filmy leciały jeden za drugim. W taki sposób spędzili miło cały wieczór. Było już grubo po północy, więc postanowili poopowiadać straszne historie. Louis tulił się do swojego zapasu marchewek, Niall pożerał wszystko, co się dało, Harry tulił Asię, a Liam i Daria śmiali się z tego, że przeraża ich historia Oli.
W pewnym czasie byli tak zmęczeni, że postanowili przerwać tą sielankę i się położyć.
Asia przebrała się i zeszła na dół się napić. W kuchni spotkała Harrego.
 - Dobranoc, kochanie - powiedziała i pocałowała go w policzek.
 - Dobranoc, śpij dobrze.
 Wróciła do pokoju i powoli zasnęła.

czwartek, 15 marca 2012

Wiadomość

Tak wiem kolejny raz piszę tego typu posta.Pewnie macie już tego dość.Przepraszam.Ale ja nie mam teraz głowy by pisać tego bloga wg. mam teraz nie fajne kłopoty i mam wszystkiego dość.Nie wiem czy pomału nie bd kończyć tego bloga bo jak zauważyłam albo coraz rzadziej go piszę ale wg. albo rozdziały kiepskie -.-
Jeszcze raz wszystkich bardzo przepraszam

sobota, 18 lutego 2012

Rozdział 16

Siema wszystkim :P Pozdro dla Marti i wszystkich czytających tego badziewia :*
                       ________________________________________
                                           *Perspektywa Martyny*
-Hej.Powiedział wesoło Zayn wchodząc do mojego pokoju.
-Cześć , siadaj.Wskazałam na łózko.
Miałam słuchawki w uszach i słuchałam mojej ukochanej piosenki Lego House.
-Co słuchasz?Spytał.
-Lego House , znasz?
-Jasne że znam.Uśmiechnął się.Wiesz ze dziś są Walentynki?
-Taaaa.Wiem.Ale nie lubie ich.Denne święto , ludzie tylko wtedy okazują swoje uczucia do drugiej osoby jak by nie mogli tego robić codziennie.
-Ja tam je lubie.Uśmiechnął się szeroko.
-Ja muszę już lecieć , pa.Powiedział i pocałował mnie w policzek.
Padłam na łózko i wsłuchana w piosenkę zaczęłam ją mruczeć pod nosem.
W końcu zeszłam na dół do znajomych uśmiechając się.
-Hej , gdzie Zayn tak wybiegł?Spytał Loczek
-Nie wiem.Powiedziałam i usiadłam na kanapie obok Oli.
-Jesteście głodni?Spytał Harry.
-Taaaaaaaaaaaaaaaaaaak!Krzyczał Niall na co wszyscy parsknęli śmiechem.Oglądaliśmy jakiś film nie skupiałam się na nim za bardzo , myślałam gdzie jest Zayn.Nim się obejrzałam lokowaty biegał do nas z talerzami.Pośpiesznie zjadłam swoją porcje i poszłam do pokoju.
Zdążyłam usiąść na podłodze z laptopem a już ktoś wszedł do mojego pokoju.
-Ubieraj się, wychodzimy.Krzyczał Zayn.
Pobiegłam do łazienki i lekko się umalowałam i założyłam zieloną sukienkę z czarnym paskiem , baletki i torebkę i byłam już gotowa.
-Pięknie wyglądasz, sukienka pasuje ci do oczu.Powiedział.
-Dziękuje.
-Gdzie idziemy?Spytałam
-Zobaczysz to niespodzianka.Uśmiechnął się.
Trzymał mnie za rękę i szliśmy powoli uliczkami.Usłyszałam nawet ciekawą eozmowę dwóch staruszek o nas.
-Jaka z nich ładna para.
-Tak , bardzo ładnie wyglądają.
-Ludzie biorą nas za parę.Spuściłam wzrok i się uśmiechnęłam.On tylko się uśmiechnął a ja odwzajemniłam uśmiech.
-Jesteśmy na miejscu.
-Wow, Zayn to jest... piękne.Powiedziałam zachwycona.
Zabrał mnie do pięknej restauracji , skromnej ale eleganckiej.
-Ciesze że ci się podoba.
Usiedliśmy przy stoliku i długo rozmawialiśmy. Zbliżył się do mnie i pocałował mnie.
-Nadal nie lubisz walentynek?Spytał szczerząc się.
-A wiesz co, nawet lubię.Uśmiechnęłam się.
20 min później.*
Weszliśmy do domu a Zayn wbiegł do salonu i darł się
-Chcę wam coś powiedzieć ja i Martyna jesteśmy parą.