Siema wszystkim :P Pozdro dla Marti i wszystkich czytających tego badziewia :*
________________________________________
*Perspektywa Martyny*
-Hej.Powiedział wesoło Zayn wchodząc do mojego pokoju.
-Cześć , siadaj.Wskazałam na łózko.
Miałam słuchawki w uszach i słuchałam mojej ukochanej piosenki Lego House.
-Co słuchasz?Spytał.
-Lego House , znasz?
-Jasne że znam.Uśmiechnął się.Wiesz ze dziś są Walentynki?
-Taaaa.Wiem.Ale nie lubie ich.Denne święto , ludzie tylko wtedy okazują swoje uczucia do drugiej osoby jak by nie mogli tego robić codziennie.
-Ja tam je lubie.Uśmiechnął się szeroko.
-Ja muszę już lecieć , pa.Powiedział i pocałował mnie w policzek.
Padłam na łózko i wsłuchana w piosenkę zaczęłam ją mruczeć pod nosem.
W końcu zeszłam na dół do znajomych uśmiechając się.
-Hej , gdzie Zayn tak wybiegł?Spytał Loczek
-Nie wiem.Powiedziałam i usiadłam na kanapie obok Oli.
-Jesteście głodni?Spytał Harry.
-Taaaaaaaaaaaaaaaaaaak!Krzyczał Niall na co wszyscy parsknęli śmiechem.Oglądaliśmy jakiś film nie skupiałam się na nim za bardzo , myślałam gdzie jest Zayn.Nim się obejrzałam lokowaty biegał do nas z talerzami.Pośpiesznie zjadłam swoją porcje i poszłam do pokoju.
Zdążyłam usiąść na podłodze z laptopem a już ktoś wszedł do mojego pokoju.
-Ubieraj się, wychodzimy.Krzyczał Zayn.
Pobiegłam do łazienki i lekko się umalowałam i założyłam zieloną sukienkę z czarnym paskiem , baletki i torebkę i byłam już gotowa.
-Pięknie wyglądasz, sukienka pasuje ci do oczu.Powiedział.
-Dziękuje.
-Gdzie idziemy?Spytałam
-Zobaczysz to niespodzianka.Uśmiechnął się.
Trzymał mnie za rękę i szliśmy powoli uliczkami.Usłyszałam nawet ciekawą eozmowę dwóch staruszek o nas.
-Jaka z nich ładna para.
-Tak , bardzo ładnie wyglądają.
-Ludzie biorą nas za parę.Spuściłam wzrok i się uśmiechnęłam.On tylko się uśmiechnął a ja odwzajemniłam uśmiech.
-Jesteśmy na miejscu.
-Wow, Zayn to jest... piękne.Powiedziałam zachwycona.
Zabrał mnie do pięknej restauracji , skromnej ale eleganckiej.
-Ciesze że ci się podoba.
Usiedliśmy przy stoliku i długo rozmawialiśmy. Zbliżył się do mnie i pocałował mnie.
-Nadal nie lubisz walentynek?Spytał szczerząc się.
-A wiesz co, nawet lubię.Uśmiechnęłam się.
20 min później.*
Weszliśmy do domu a Zayn wbiegł do salonu i darł się
-Chcę wam coś powiedzieć ja i Martyna jesteśmy parą.
sobota, 18 lutego 2012
sobota, 28 stycznia 2012
wiaomość 4
przepraszam was bardzo ale dziś nic nie napiszę bo okropnie się czuje. Tak się trzęsę z zimna że nie daje rady nic napisać :( Przepraszam może znajdzie się coś jutro.
Wiadomość 3
U nas ciągnie się dalej wojna o internet ^^ Pozdro dla loczka1d , one77 Justy oraz Marti wieczorkiem pojawi się 16 rozdział ^^
piątek, 27 stycznia 2012
Rozdział 15
Hej wszystkim , nie zła wczoraj wojna była , nie powiem podobało mi się to ale ja dziwna jestem ^^.
* * *
Usiedli przy stole i długo rozmawiali o pobycie w Polsce.Chłopcy byli oczarowani krajem.Co bardzo cieszyło dziewczyny.Wcześniej znali Polskę tylko z opowieści polek.
Asia poszła do swojego pokoju po telefon.Gdy ktoś objął ją w pasie a potem zakrył oczy.Ona odwróciła się a za nią stał uśmiechnięty Harry.Ukrywał coś przed nią za plecami.Wyciągnął ręce przed siebie i głową wskazał na pudełeczko które trzymał.Asia lekkim ruchem podniosła je i delikatnie podniosła wieczko.
Ku jej oczom ukazał się piękny łańcuszek na którym była zawieszka w kształcie serca z napisem
"Kocham cię.Harry"
Chłopak wziął go do rąk i zapiął jej na szyi zręcznym ruchem.
-Harry , to takie piękne.Powiedziała trzymając serduszko w palcach.
-Wiem , bo dla ciebie.powiedział.
-Kiedy ty go kupiłeś?Spytał zdziwiona.
-Kiedy spałaś, gdy byliśmy jeszcze w Polsce.Powiedział.
Ucałowała go w policzek i wdzięczna przytuliła go.
Popatrzyła w jego zielone oczy i powiedziała cicho.
-Dziękuję , naprawdę bardzo dziękuję.
On uśmiechnął się i pocałował ją w czoło.
-A co wy tu sobie robicie?Spytał zaciekawiony Liam.
-A nie widać?Może ty też byś się zajął swoją dziewczyną?Powiedział Harry.
-Harry!Szturchnęła go.Ale jednak ma racje.Już nawet Zayn zrobił pierwszy krok do Martyny.
-Pfffff.Wypraszam sobie!No Dobrze dziś się wezmę do pracy.
-Widzisz nie daja nam spokoju.mruknął.
Dziewczyna tylko się zaśmiała i zeszła na dół.
Do Asi podbiegła uradowana Ola.
-Ola, dobrze się czujesz?Zaśmiała się.
-I to Jak dobrze!Powiedziała
-A co się takiego stało?
-Liam zaprosił mnie na spacer pod gwiazdami i ma dla mnie niespodziankę.Pisnęła cicho.
Ale z kąt ten pomysł?
-Nie mam pojęcia.Zaśmiała się i spojrzała na Harrego.
* * *
Usiedli przy stole i długo rozmawiali o pobycie w Polsce.Chłopcy byli oczarowani krajem.Co bardzo cieszyło dziewczyny.Wcześniej znali Polskę tylko z opowieści polek.
Asia poszła do swojego pokoju po telefon.Gdy ktoś objął ją w pasie a potem zakrył oczy.Ona odwróciła się a za nią stał uśmiechnięty Harry.Ukrywał coś przed nią za plecami.Wyciągnął ręce przed siebie i głową wskazał na pudełeczko które trzymał.Asia lekkim ruchem podniosła je i delikatnie podniosła wieczko.
Ku jej oczom ukazał się piękny łańcuszek na którym była zawieszka w kształcie serca z napisem
"Kocham cię.Harry"
Chłopak wziął go do rąk i zapiął jej na szyi zręcznym ruchem.
-Harry , to takie piękne.Powiedziała trzymając serduszko w palcach.
-Wiem , bo dla ciebie.powiedział.
-Kiedy ty go kupiłeś?Spytał zdziwiona.
-Kiedy spałaś, gdy byliśmy jeszcze w Polsce.Powiedział.
Ucałowała go w policzek i wdzięczna przytuliła go.
Popatrzyła w jego zielone oczy i powiedziała cicho.
-Dziękuję , naprawdę bardzo dziękuję.
On uśmiechnął się i pocałował ją w czoło.
-A co wy tu sobie robicie?Spytał zaciekawiony Liam.
-A nie widać?Może ty też byś się zajął swoją dziewczyną?Powiedział Harry.
-Harry!Szturchnęła go.Ale jednak ma racje.Już nawet Zayn zrobił pierwszy krok do Martyny.
-Pfffff.Wypraszam sobie!No Dobrze dziś się wezmę do pracy.
-Widzisz nie daja nam spokoju.mruknął.
Dziewczyna tylko się zaśmiała i zeszła na dół.
Do Asi podbiegła uradowana Ola.
-Ola, dobrze się czujesz?Zaśmiała się.
-I to Jak dobrze!Powiedziała
-A co się takiego stało?
-Liam zaprosił mnie na spacer pod gwiazdami i ma dla mnie niespodziankę.Pisnęła cicho.
Ale z kąt ten pomysł?
-Nie mam pojęcia.Zaśmiała się i spojrzała na Harrego.
środa, 25 stycznia 2012
Rozdział 14
Dziś dla wszystkich tych co walczą z ACTA i nie chcą tego internetu jakim ma się teraz stać -.-'
Para popatrzyła tylko na znajomych i przeszli do korytaża.
-Idziecie gdzieś?Spytał Harry.
-Tak wychodzimy do parku.powiedział Zayn.
-A moje tako's? Nie zjecie?Spytał
-Nie Harry zjemy na mieście.Odpowiedział.
Harry posmutniał a Asia wtuliła się w niego by go pocieszyć.
-Harry...Ale skoro oni nie chcą to ja mogę zjeść?Spytał Niall
Harry popatrzył się na niego i nic nie powiedział.
-Jasne Niall możesz zjeść.Powiedziała Asia. Pocałowała chłopaka w policzek a ten się rozweselił.
Poszli do kuchni i ponakładali gotowe jedzenie.Podali znajomym i sami usiedli by zjeść.
Spędzili miło wieczór.Poszli do swoich pokoi przebrali się i poszli spać.
Następnego Dnia
Asia podniosła głowę i spojrzała na zegarek było już późno.Wstała szybko się ubrała i odświeżyła.
Zeszła na dół i zobaczyła wszystkich na dole patrzących na nią.
-Cześć śpiochu!Powiedziała Ola.
-Hej.Powiedziała i przytuliła się na powitanie do Harrego.
Usiedli do stołu i rozmawiali.
-Dziś mamy samolot więc musimy się za chwilę pakować.
-To już tak szybko minęło?Jej , będę za wami tęsknić.Powiedziała Martyna.
-Mam pomysł.Może polecisz z nami?Spytał Louis.
-To dobry pomysł .Powiedziała Ola
-Dziękuje wam na prawdę. Powiedziała Martyna.
-Nie ma za co ale teraz chodźmy się pakować bo nie zdążymy.
Po 2 godzinach byli spakowani.Postanowili że pooglądają jeszcze razem jakiś film przed lotem.Oglądnęli film i pomału się już zbierali do wyjścia.Pożegnali się z ojcem Asi i wyszli.Pojechali na lotnisko i już za chwile byli w samolocie.wszystkie dziewczyny długo rozmawiały z swoimi chłopakami oprócz Martyny. Nawet nie zauważyła kiedy zasnęła na Zaynie.Po kilku godzinach byli już z powrotem.Zayn delikatnie obudził Martynę.
-O jezu ja spałam na tobie?Przepraszam.Powiedziała zawstydzona.
-Tak spałaś sobie smacznie i nie przepraszaj.Bo i tak nie masz za co.
Wzięli bagaże i wyszli z samolotu.Pojechali taksówką do domu i zaczęli rozpakowywać bagaże.
Para popatrzyła tylko na znajomych i przeszli do korytaża.
-Idziecie gdzieś?Spytał Harry.
-Tak wychodzimy do parku.powiedział Zayn.
-A moje tako's? Nie zjecie?Spytał
-Nie Harry zjemy na mieście.Odpowiedział.
Harry posmutniał a Asia wtuliła się w niego by go pocieszyć.
-Harry...Ale skoro oni nie chcą to ja mogę zjeść?Spytał Niall
Harry popatrzył się na niego i nic nie powiedział.
-Jasne Niall możesz zjeść.Powiedziała Asia. Pocałowała chłopaka w policzek a ten się rozweselił.
Poszli do kuchni i ponakładali gotowe jedzenie.Podali znajomym i sami usiedli by zjeść.
Spędzili miło wieczór.Poszli do swoich pokoi przebrali się i poszli spać.
Następnego Dnia
Asia podniosła głowę i spojrzała na zegarek było już późno.Wstała szybko się ubrała i odświeżyła.
Zeszła na dół i zobaczyła wszystkich na dole patrzących na nią.
-Cześć śpiochu!Powiedziała Ola.
-Hej.Powiedziała i przytuliła się na powitanie do Harrego.
Usiedli do stołu i rozmawiali.
-Dziś mamy samolot więc musimy się za chwilę pakować.
-To już tak szybko minęło?Jej , będę za wami tęsknić.Powiedziała Martyna.
-Mam pomysł.Może polecisz z nami?Spytał Louis.
-To dobry pomysł .Powiedziała Ola
-Dziękuje wam na prawdę. Powiedziała Martyna.
-Nie ma za co ale teraz chodźmy się pakować bo nie zdążymy.
Po 2 godzinach byli spakowani.Postanowili że pooglądają jeszcze razem jakiś film przed lotem.Oglądnęli film i pomału się już zbierali do wyjścia.Pożegnali się z ojcem Asi i wyszli.Pojechali na lotnisko i już za chwile byli w samolocie.wszystkie dziewczyny długo rozmawiały z swoimi chłopakami oprócz Martyny. Nawet nie zauważyła kiedy zasnęła na Zaynie.Po kilku godzinach byli już z powrotem.Zayn delikatnie obudził Martynę.
-O jezu ja spałam na tobie?Przepraszam.Powiedziała zawstydzona.
-Tak spałaś sobie smacznie i nie przepraszaj.Bo i tak nie masz za co.
Wzięli bagaże i wyszli z samolotu.Pojechali taksówką do domu i zaczęli rozpakowywać bagaże.
wtorek, 24 stycznia 2012
Rozdział 13
Dziś specjalnie dla Justy :* 5 godzin gadania :* Pozdro
* * *
Martyna i Zayn wreszcie wrócili.Dziewczyna poszła się przebrać i zeszła na dół.
-Hej.Powiedziała.
-Hej Martyna.Powiedział Liam.
-I jak było?Spytała Ola.
-Fajnie , Zayn jest bardzo miły i nawet go polubiłam.
-To widać.Zaśmiała się Asia.
Asia weszła na górę wraz z innymi dziewczynami.Martyna zawołała je by szybko przyszły.Gdy weszły zobaczyły Martynę która stała jak wryta.Podeszły bliżej i zobaczyły że na łóżku leży spore pudełko owinięte złotym papierem i starannie zawiązaną czerwoną kokardą.
-No otwórz! krzyknęła Ola.
Martyna posłuchała się delikatnie rozwiązywała kokardę , podniosła wieczko i zobaczyła opakowanie w kształcie serca i karteczkę "Dla Martyny:*" Dziewczyna bardzo się ucieszyła.
-Jak myślicie od kogo to?Spytała.
Dziewczyny zaśmiały się.
-Ja wiem ale nie powiem.Powiedziała Asia.
Martyna podeszła do Asi a ona zaczęła uciekać przed siostrą.Zbiegły po schodach i goniły się po całym domu.
Ola i Daria pobiegły za nimi na dół gdzie siedzieli chłopcy.
-Prawie jak dzieci.Powiedział Liam.
-Czyli jak wy?Spytała Ola.
Liam nie odpowiedział tylko się zaśmiał.Chłopcy śmiali się patrząc na goniące się siostry.
-Dobra , nie wiem od kogo to.Powiedziałam tak by cie wkurzyć.Zaśmiała się.
-To po co ja cię goniłam tyle czasu?Zaśmiała się Martyna.
Poszła do swojego pokoju i rozmyślała od kogo mogła dostać ten piękny prezent.Przez lukę między drzwiami spoglądał na nią Zayn.
-Wejdź, choć usiąć.Powiedziała
-Wiesz już kto dał ci ten prezent?Spytał
-Niestety nie wiem.Powiedziała.
-A podoba ci się?Spytał.
-Pewnie jest śliczny. Czemu pytasz?
-A tak sobie.Pewnie chciałabyś wiedzieć od kogo jest prawda?
-Jasne że chcę , wiesz coś o tym?
-Wiesz mogę ci powiedzieć.To ja ci go dałem.Powiedział.
-Naprawdę?Dziękuję.Powiedziała i pocałowała go w policzek po czym przytuliła.On lekko poczerwieniał i przytulił do siebie.Siedzieli tak wtuleni gdy nagle Asia weszła do jej pokoju.
-O to przepraszam, już mnie nie ma!Krzyknęła i wybiegła z pokoju by nie przeszkadzać parze.
Zeszła na dół.I usiadła na fotelu tuż obok Harrego.
-Gdzie Zayn i Martyna? Może po nich pójdę?Spytał Louis.
-Wiesz co są trochę zajęci.Zaśmiała się Asia.
-O co ci chodzi kochanie? Spytał Harry.
-Ty już wiesz. Powiedziała i pocałowała chłopaka.
Wszyscy zrozumieli aluzję i zaczęli się śmiać.Na schodach słychać było kroki , tak to byli Zayn i Martyna.
-O idą nasze zguby.Zaśmiał się pod nosem Liam.
Wszyscy się śmiali z Liamem.
-Co was tak bawi? Spytał Zayn
-A Liam jak zwykle robi z siebie głupka.Powiedział Louis.
-Ej.Zaśmiał się Liam.
* * *
Martyna i Zayn wreszcie wrócili.Dziewczyna poszła się przebrać i zeszła na dół.
-Hej.Powiedziała.
-Hej Martyna.Powiedział Liam.
-I jak było?Spytała Ola.
-Fajnie , Zayn jest bardzo miły i nawet go polubiłam.
-To widać.Zaśmiała się Asia.
Asia weszła na górę wraz z innymi dziewczynami.Martyna zawołała je by szybko przyszły.Gdy weszły zobaczyły Martynę która stała jak wryta.Podeszły bliżej i zobaczyły że na łóżku leży spore pudełko owinięte złotym papierem i starannie zawiązaną czerwoną kokardą.
-No otwórz! krzyknęła Ola.
Martyna posłuchała się delikatnie rozwiązywała kokardę , podniosła wieczko i zobaczyła opakowanie w kształcie serca i karteczkę "Dla Martyny:*" Dziewczyna bardzo się ucieszyła.
-Jak myślicie od kogo to?Spytała.
Dziewczyny zaśmiały się.
-Ja wiem ale nie powiem.Powiedziała Asia.
Martyna podeszła do Asi a ona zaczęła uciekać przed siostrą.Zbiegły po schodach i goniły się po całym domu.
Ola i Daria pobiegły za nimi na dół gdzie siedzieli chłopcy.
-Prawie jak dzieci.Powiedział Liam.
-Czyli jak wy?Spytała Ola.
Liam nie odpowiedział tylko się zaśmiał.Chłopcy śmiali się patrząc na goniące się siostry.
-Dobra , nie wiem od kogo to.Powiedziałam tak by cie wkurzyć.Zaśmiała się.
-To po co ja cię goniłam tyle czasu?Zaśmiała się Martyna.
Poszła do swojego pokoju i rozmyślała od kogo mogła dostać ten piękny prezent.Przez lukę między drzwiami spoglądał na nią Zayn.
-Wejdź, choć usiąć.Powiedziała
-Wiesz już kto dał ci ten prezent?Spytał
-Niestety nie wiem.Powiedziała.
-A podoba ci się?Spytał.
-Pewnie jest śliczny. Czemu pytasz?
-A tak sobie.Pewnie chciałabyś wiedzieć od kogo jest prawda?
-Jasne że chcę , wiesz coś o tym?
-Wiesz mogę ci powiedzieć.To ja ci go dałem.Powiedział.
-Naprawdę?Dziękuję.Powiedziała i pocałowała go w policzek po czym przytuliła.On lekko poczerwieniał i przytulił do siebie.Siedzieli tak wtuleni gdy nagle Asia weszła do jej pokoju.
-O to przepraszam, już mnie nie ma!Krzyknęła i wybiegła z pokoju by nie przeszkadzać parze.
Zeszła na dół.I usiadła na fotelu tuż obok Harrego.
-Gdzie Zayn i Martyna? Może po nich pójdę?Spytał Louis.
-Wiesz co są trochę zajęci.Zaśmiała się Asia.
-O co ci chodzi kochanie? Spytał Harry.
-Ty już wiesz. Powiedziała i pocałowała chłopaka.
Wszyscy zrozumieli aluzję i zaczęli się śmiać.Na schodach słychać było kroki , tak to byli Zayn i Martyna.
-O idą nasze zguby.Zaśmiał się pod nosem Liam.
Wszyscy się śmiali z Liamem.
-Co was tak bawi? Spytał Zayn
-A Liam jak zwykle robi z siebie głupka.Powiedział Louis.
-Ej.Zaśmiał się Liam.
poniedziałek, 23 stycznia 2012
Pozdrowienia :*
Hej :) Dziś mam wielkie pozdrowienia dla Justyś mojej nowej znajomej i siostry:* Marti nie martw się ciebie też kocham ^^ i pozdro dla Pawła pierwszego chłopaka który to czyta :D
Pozdro dla wszystkich z fotobloga a szczegulnie dla one77! :*
Pozdro dla wszystkich z fotobloga a szczegulnie dla one77! :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)